Co oni mnie moga zrobic…
Lipiec w pełni, zrobiło sie gorąco, dni długie, czas odpoczynku, wakacji i komarów, których jak zawsze dużo i wszędzie. Czas wakacji.. czy napewno? Czas odpoczynku? Może, ale napewno nie dla wszystkich bo jak tu odpoczywać gdy z praca w dalszym ciagu niewesoło, dochody przeważnie niższe niż były a nic nie wskazuje na to, że jutro będzie lepiej. Wlasnie, czy będzie lepiej a przede wszystkim, kiedy? Takie pytania zadaje mi wiele osób. Odpowiedz jest trudna i dośc skomplikowana. [Read more]
“…bo do tanga trzeba dwojga…”
Tak się jakoś składa, ze w moich felietonach z zasady nie piszę o telefonach i emailach jakie dostaję od czytelników a jest tego sporo i za wszystkie dziękuje (za krytyczne też!). Często są to telefony z prośbą o radę co zrobić w jakimś konkretnym przypadku związanym z nieruchomością a przeważnie chodzi, przynajmniej ostatnio, o problemy z płaceniem pożyczki za dom. Co robić ? Jak rozmawiać z bankiem? A może jest ktoś kto pomoże i załatwi to za nas? Takich pytań ciagle mamy bardzo dużo. Niestety, zdarzaja się także telefony gdzie czytelnicy skarża sie, że zapłacili komuś pieniądze aby pomógł im zmodyfikować istniejące zadłużenie a tu w ich sprawie nic się od miesięcy nie dzieje poza telefonami i pismami z banku, że sprawa jest w sądzie a zadłużenie wzrasta. A no własnie! [Read more]
Gra w Chińczyka
May 31, 2010 by Meus Realty, Inc. · Filed Under: Artykuły, Ted Meus
No i się skończyło. Kto się załapał to się załapał a kto nie… Oczywiście, chodzi mi kredty dla kupjących po raz pierwszy. Miałem cichą nadzieje, ze jednak, zarówno Kongres jak rząd, cos zrobią i termin zostanie przedłużony. Ale jednak nie. Było mineło… Nie oznacza to jednak, że kupcy nawet ci co to „po raz pierwszy” w dalszym ciągu maja okazje kupić swój „własny kat” po nader przystepnej cenie i na dobrych warunkach finansowych. [Read more]
Lepiej póżno niz wcale…
Kwiecien plecień… Faktycznie pogoda w kratke ale ciepło idzie, dni dłuższe i ani się obejrzymy jak będziemy narzekać na upały. Normalnie jak zawsze, rok za rokiem, miesiąc za miesiącem. Pogoda pogodą ale przecież nie będe pisał o prognozie na nadchodzące lato… Bedzie co będzie a jak do tej pory człowiek ma niewiewielki wpływ na pogodę i mimo wysiłków, próby regulacji pogody nie przyniosły spodziewanych efektów. Ale zostawwmy pogodę w spokoju i popatrzmy czy nad nasza ekonomia zaświecilo już słońce czy ciągle chmury i burze na horyznocie.
Miesiąc temu pisałem o wysiłkach ekipy prezydenta aby przeforsować nowy plan ubezpieczeń medycznych, co po wielu awanturach pomiędzy partia demokratyczna a republikanami w końcu przegłosowano. Jak to będzie funkcjonować to się zobaczy ale tak naprawdę to nie jest to całkowita zmiana obecnego systemu ubezpieczeń czego zrobić się nie da a to z tej przyczyny, że firmy ubezpieczeniowe od lat wypracowały model ubezpieczeń, który jest oparty na maksymalizacji zysku a nie na trosce o zdrowie a często i życie ubezpieczonego. Ale pewnie się mylę… [Read more]
Już rok przeminął prawie cały…
Ani się nie obejrzeliśmy jak minąl rok prezeydentury Obamy. No cóz, rok czasu to w końcu niewiele ale też wystraczajaco dlugi okres aby mieć swoją własna ocenę poczynań i dokonań obecnego rzadu. Pamętamy przecież, ze w momencie wyboru i objecia stanowiska prezydenta, entuzjazm był wielki, radości co niemiara i wszystko wydawało sie takie proste. „Tak! My mozemy” krzyczał prezydent a z nim setki tysiące wyborców. Nie da sie ukryć, że oczekiwano wielkich zmian, przede wszystkim zdecydowanej poprawy naszej mocno kulejącej enkonomii, szybkiej i zdecydowanej interwencji w finansach a przede wszystkim pracy, pracy i jeszcze raz pracy.
Dla kogo prezenty?
Przyznam, że z pewna ciekwością oglądalem wieczorne wiadomości w piątek po Thanksgiving. „Czarny piatek” czyli dzień totalnych, już od trzeciej czy czwartej rano, zakupów, rewelacyjnych (podobno) obniżek cen i niesłychanych (podobno) okazji. W latach poprzednich bywało przecież, że tłum klientów na przykład zdemolował sklep, stratował parę osób albo doszło do bijatyki o super wyjątkową zabawke, bez której dziecko żyć przecież nie może. Tak, tak było takie wypadki, gdy rodzice wyrywali sobie z rąk jakieś koszmarne lalki albo niemiej ogłupiajace gry komputerowe. Same interesujące zdarzenia. Osobiście nie wyobrażam sobie abym stał o czwartej rano w tłumie pod sklepem inawet jakby dawali za darmo. Z drugiej strony coś mi to przypomina. Tak jest: PRL i kolejki po wszystko ale to była ponura konieczność i nic zabawnego. Nie ma co do tego wracać. [Read more]

