Dla kogo prezenty?

December 22, 2009 by Ted Meus · Filed Under: Artykuły,

Przyznam, że z pewna ciekwością oglądalem wieczorne wiadomości w piątek po Thanksgiving. „Czarny piatek” czyli dzień totalnych, już od trzeciej czy czwartej rano, zakupów, rewelacyjnych (podobno) obniżek cen i niesłychanych (podobno) okazji. W latach poprzednich bywało przecież, że tłum klientów na przykład zdemolował sklep, stratował parę osób albo doszło do bijatyki o super wyjątkową zabawke, bez której dziecko żyć przecież nie może. Tak, tak było takie wypadki, gdy rodzice wyrywali sobie z rąk jakieś koszmarne lalki albo niemiej ogłupiajace gry komputerowe. Same interesujące zdarzenia. Osobiście nie wyobrażam sobie abym stał o czwartej rano w tłumie pod sklepem inawet jakby dawali za darmo. Z drugiej strony coś mi to przypomina. Tak jest: PRL i kolejki po wszystko ale to była ponura konieczność i nic zabawnego. Nie ma co do tego wracać.

Nieminej, wielkość zakupów w  „czarny piątek” jest dla wielu jakimś miernikiem stanu ekonomii i zaufania obywatela dla rynku. No coż z tago co wiem, zakupy były raczej przeciętne, niższe niz ongiś to bywało ale były a nawet tu i tam przekroczyły oczekiwania sprzedawców. Czy mozna z tego wyciągnąć niosek, ze „idzie lepsze”? Nie jestem o tym przekonany ale też widać jednak pewną stabilizację rynku. Problem w tym, że poziom bezrobocia jest w dalszym ciągu bardzo wysoki, oficjalnie ponad 11% i nic nie wskazuje, że będzie niedługo niższy. Wielu ekonomistów twierdzi, że gospodarka wróci do plus minus normalnego stanu ale miejsc pracy nie przybędzie a więc problem z zatrudnieniem będzie z nami jeszcze długo. I to jest duży problem, na który tak naprawdę nie ma w tej chwili pomysłu. To samo dotyczy runku nieruchomości: juz teraz widzimy troche stabilności cen i wzrost ilości transakcji ale w dalszym ciągu rynek jest zawalony nieruchościami typu: „foreclosure” i „short sale” … Jest tego stanowczo za dużo aby rynek mógł funkcjonować normalnie.  Dobra wiadomością jest także i to, że przedłuzono okres kredytu dla kupujących po raz pierwszy a ponad to rozszerzono ten program na kupców, którzy nic nie kupili od ponad pieciu lat. No cóż, każda pomoc się liczy. Daleko  nam jednak do tego aby ekonomia kraju a tym i rynek nieruchomości wykazaywał stały wzrost i funkcjonował normalnie. I tu nieststy koniczna jest pomoc i sprawne funkcjonowanie wszelkich instytucji finansowych, których celem jest kredytowania gospodarki a w tym i nieruchomości. Ale co ja tuz pisze takie powaznych (albo niepoważnych) sprawach; przecież Boże Narodzenie tuż, tuż a więc choinke czas ustroić a i list do Św. Mikołaja tez napisać należy. No i właśnie pozwole sobie podzielić się z Czytelnikami fragmentami miojego listu do Świętego Mikołaja.

„Świety Mikołaju,

Dziekuje za prezenty jakie dostałem w ubiegłym roku i tak naprawdę to w tym roku nie mam specjalnych życzeń, może poza zdrowiem. Nie, nie potrzebuje nowego, ogromnego  telewizora, najnowszej generacji IPod-a, super gry komputerowej i innych tego typu urządzen. Mama także ciepłe skarpetki, pare szalików i swetrów. Możesz wieć zaoszczędzić pare dolarów na moje przezenty i przeznaczyć te pieniądze dla tych, którzy  bardziej potrzebują Twojej pomocy. Jednak chciałbym Ci napisać o niegrzecznych chłopcach i dziewczynkach, którzy nie zasługuja na żadne prezenty. Ja wiem, ze to wygląda jak donos ale w końcu ktoś musi Ci o tym powiedzieć. Moi koledzy i koleżanki raltorzy i ja też mamy z tymi dziewczynkami i chłopcami do czynienia bardzo często i  mamy z nimi problem. Sprawa ma się tak, że chłopcy i dziewczynki o których piszę, dostali od rządu bardzo duzo pieniędzy i w zamian za to powinni pomagać tym wszystkim, którzy maja problem z płaceniem za domy. Wierzy mi,Św. Mikołaju, dostali naprawdę duzo, bardzo dużo „kasy”. Tak dużo, że moga sobie kupić wszystki zabawki jakie tylko chcą: ładne samochodziki, bardzo duże domki i co tam kto jeszcze sobie życzy; prawdziwe, latające samolociki też. No i kupują.A czy pomagaja tym co są w kłopotach? Czasmi troche ale niechetnie, nikomu się nie spieszy bo przecież zawsze mogą, jak będzie trzeba, zabrać czyjś dom i co tam się martwić o innych. Jak ktoś ma  kłopoty i nie może płacić za swój dom to jego wina bo jest  leniwy i nie chce mu się pracować a powinien sobie znależć druga a może i trzecia pracę i płacic, płacić! Tak, tak Św. Mikołaju, powiedział mi to ostatno jeden z bardzo niegrzecznych  chłopców, który pracuje w  bardzo dużym i znanym banku. Nie mogę Ci napisać jaki to bank ale jako święty napewno to wiesz. Jest to bardzo duży bank, Właśnie w tym znanymi, bardzo dużym banku pracuje bardzo dużo niegrzecznych, leniwych i chciwych dziewczynek i chłopców dla których nie ma specjalnego znaczenia, że ktoś stracić moze swój dom bo im się nie chce pracować a przede wszyskim myślec. Dlatego też, Św. Mikołaju, myśle, ze tym wszystkim chłopcom i dziewczynkom nie powinieneś dawać żadnych przezentów. Rózgi -  to wszystko! Nie zapomnij jednak o innych, którzy cały rok ciezko pracowali i jak mogli starali sie pomagać innym i myśle, że na przezenty zasłużyli. Taki dobrych dziwczynek i cłopców jest bardzo duzo, zedcydowanie więcej od złych. I o nich pamietaj. To Realtorzy.

Tadzio.”

Boże Narodzenie to czas składania sobie wzajemnych życzen i dlatego też chaciałbym tą droga przekazać swoje życzenia na rok 2010…  I tak:

Wszystkim tym, którzy chca sprzedać swoj dom życzę:

  • dobrego realtora
  • wielu ofert
  • szybkiej i bezproblemowej sprzedaży za cenę wyższa niż oczekiwana

Wszystkim tym, którzy chcą kupić dom życzę:

  • dobrego realtora
  • dużego wyboru nieruchomości
  • pożyczki na rewewlecyjnie niski procent
  • szybkiego kupna pieknej nieruchomości za cenę niższa niż się spodziewali

Koleżankom i Kolegom Realtorom życzę:

  • dużo listingów i szybkich sprzedaży
  • wielu, cierpliwych i wyrozumiałych sprzedawców
  • kupców, którzy dokładnie wiedzą co i gdzie chcą coś kupić i mają na to pieniądze
  • samych bezproblemowych closing’ów, które nie będa trwały więcej niż 45 minut

Wszystkim życzę wesołych i spokojnych Świąt Bożego Narodzenia  a także wiele zdrowia, szęścia i wszelkiej pomyślności w Nowy Roku 2010.

-TM